2.
-Czy to wszystko? - Zapytała pokojówka
-Tak możesz odejść – Syknęła panienka Lila
-Lil! Gdzie twoja kultura?! – Zganiła ją ciotka
-Nic nie szkodzi proszę pani – uśmiechnęła się pracownica
Przez resztę dnia Lila była naburmuszona i opryskliwa,
jednak tak naprawdę jej zachowanie nie różniło się niczym od zachowania w inne
dni. Jej brat bliźniak miał już jej dosyć i zaszył się w domowej ogromnej
bibliotece.
-Słucham? Tak, gdzie jesteś? Może być za moment? Już do
ciebie lecę! – Rick szybko poukładał księżki na miejsce i wyszedł z domu.
…
-Gdzie jest Ricki ?!
-Uspokój się młoda damo! – wrzask pani Witcher był słyszalny
w całym domu
-Czemu ciągle traktujesz mnie jak jakieś dziecko mam ponad
23 lata!
-Jak jesteś taka dorosła to znajdź sobie wreszcie prace jak
twój brat!
-Jak śmiesz tak do mnie mówić! To, że jesteś moją ciotką nie
oznacza, że masz prawo mi rozkazywać! Majątek nie należy do ciebie tylko do
mnie i mojego rodzeństwa! Jeśli już to ja mogę Ciebie wyrzucić na zbity pysk!
-Jak…
- Jesteś zwykłą naciągaczką, nie mam w tobie ani oparcia,
ani opieki! Pozwalałam sobą pomiatać przez tyle lat! Mam już tego dość! Teraz
to ty słuchasz moich poleceń, a nie na odwrót! Możesz tu mieszkać tylko
dlatego, że łączą mnie z tobą więzy krwi.
-Jestem twoją ciotką, a nie pomocą domową!
-Phi! Ja jestem twoją rodziną i nigdy nie dałaś mi tego
odczuć. Nie mam teraz czasu z tobą rozmawiać, umówiłam się z moim chłopakiem.
-Stój!
-Baj cioteczko, wrócę późno nie czekaj na mnie!
Trzask drzwi był słyszalny w uszach Cory jeszcze przez 10
min. Była załamana zachowaniem Lil jak i tym, że w końcu ktoś się jej postawił,
nikt nigdy się tak do niej nie odezwał. Cora była już starszą kobietą i w swoim
życiu przeżyła już nie jedną tragedię. Za młodu była pełną życia piosenkarką,
jednak po tylu latach zmieniła się nie do poznania – a dokładniej stała się
odporna na wszelkie emocje, nie zwracała uwagi na innych, stworzyła sobie bańkę
odporną na ból i kontakty z innymi ludźmi. Kochała swoich bliskich jednak
zawsze była wychowywana tak, aby nie pokazywać swoich uczuć nikomu. Było jej
przykro przez Lil. Dziewczyna była dla niej ważna. Postanowiła, że musi dać jej
„polatać”. Spakowała się i napisała listy do Lil i Ricka, po czym zostawiła je
w ich sypialniach. Przeszła się ostatni raz po dworku i z łzą na policzku
wyszła dumnym krokiem z miejsca w którym spędziła najmilsze chwile.
-Poproszę 10 czerwonych róż związanych kokardami –
Powiedziała z uśmiechem dziewczyna
-Tak jasne daj mi chwilkę twoim zamówieniem zajmie się moja
koleżanka
-Dziękuję
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz