poniedziałek, 27 lutego 2017

Maryland #5

5.
Odłożyłam książkę na miejsce i wzięłam parę innych. Zrobiłam sobie zapas żeby mieć co robić przez cały tydzień w wieczory. Przez pewien czas nie spotkałam Ricka, więc żeby się nie nudzić wzięłam tyle książek ile dałam radę unieść.

-Dobra teraz tylko jakoś musze to zanieść do mojego pokoju…

BAM!

-O nie! Tylko nie to! Przepraszam nie zauważyłam cię.
-Nic nie szkodzi- zaśmiał się Ricki- Może ci pomóc?
-Byłabym wdzięczna.- Mężczyzna zaczął zbierać kartki które wypadły mi z mojej teczki.
-O…  co to? Bilety do opery? Nie wiedziałem, że lubisz tam chodzić.
-Moja koleżanka dała mi je bo sama nie mogła iść. Występuje tam jej brat i obiecałam jej, że pójdę za nią. Jak chcesz możesz wziąć ten drugi i tak idę sama.
-Dziękuję. A co powiesz na to żebyśmy poszli tam razem? Będzie fajnie.
-Tak jasne.
-To będę czekał na ciebie o 16:00 przy wyjściu.
-Okej spróbuje się nie spóźnić- zaśmiałam się- Dzięki za pomoc.

***

Na to wydarzenie ubrałam swoją granatową rozkloszowaną sukienkę przed kolano, którą dostałam od przyjaciela na urodziny i nigdy nie miałam szansy jej założyć. Lekko podkręciłam swoje włosy po czym zrobiłam makijaż. Usta pomalowałam na tą okazję czerwoną szminką. Kiedy spojrzałam w lustrze na swój gotowy strój, stwierdziłam, że jest okej.

Spojrzałam na zegarek, miałam jeszcze pół godziny, postanowiłam więc przeglądać Internet w celu zobaczenia nowości. Weszłam na swojego maila. Ku mojemu zdziwieniu, dostałam wiadomość od swojego przyjaciela Teodora, na którego jednak zwykłam mówić Teoś. Napisał w nim, że za 3 dni zawita do USA i chciałby się ze mną spotkać. Bardzo się ucieszyłam. Teosia poznałam kiedy oboje mieliśmy 7 lat. Ostatnio rozmawiam z nim coraz rzadziej, ale niewątpliwie jest to przyjaźń na całe życie. Niewiele myśląc napisałam mu, że chętnie i podałam konkretne miejsce spotkania, czyli moją ulubioną kawiarenkę.


Wyszykowana i przygotowana poszłam poczekać na Ricka w korytarzu. Było 10 min przed umówioną godziną więc nie oczekiwałam, że będzie już czekał, ale po prostu nudziło mi się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz